Złóż wniosek Zaloguj się
Placówki i Bankomaty Zaloguj się ZŁÓŻ WNIOSEK

Muzyka to po prostu wielka radość. cz. 2

Bogusław Grzywa – Członkiem Kasy Stefczyka jestem od kilku lat i wiem jedno: mam pewność, że to polski kapitał, i to główny powód, dlaczego tu jestem. W mojej placówce Kasy czuje się jak wśród przyjaciół. Z przyjemnością tu przychodzę. Zawsze witany jestem uśmiechem. Czy jeszcze gdzieś tak jest? Chyba nie.

12:00 12.06.2014 r.

Studia się skończyły, ale muzykowanie oczywiście trwało dalej:

– Kiedy zacząłem już pracować, grałem w zespole przy Cechu Rzemiosł Różnych w Pszczynie. Rok czasu mi się udawało godzić i pracę, i pasję. Praca na tyle mnie pochłonęła, że musiałem się ograniczyć jedynie do przygrywania na rodzinnych biesiadach. To były wspaniałe spotkania przeplatane piosenką, żartem i uśmiechem.

Pan Bogusław ma siedmioro rodzeństwa, więc frekwencja na rodzinnych, muzycznych spotkaniach nie była mała. Z biegiem lat firma powoli się zmniejszała, więc było więcej czasu na muzykowanie.

– Wyobraźcie sobie początek lat 90. – wspomina pan Bogusław. – W prezencie od mojej siostry Wandy dostałem Casio! To był ogromny przełom. Zacząłem się uczyć. Napisałem pierwszą w życiu piosenkę z wdzięczności dla siostry. To był początek czegoś nowego, nowej jakości.

W wieku 51 lat pan Bogusław dostał się do zespołu Jorgusie w Łaziskach Górnych.

– Zespół występował na dużych estradach. Grałem tam na gitarze rytmicznej i czasem na klawiszu. Ta przygoda trwała 6 lat. Przyszedł czas na kolejny etap. Kolega, który występował dla dzieci, poprosił mnie, żebym napisał piosenkę o Krasnalu Bodzio – słowa i muzykę. Trochę się opierałem, ale spróbowałem – i udało się! Od tego zaczęło się pisanie bajek muzycznych dla dzieci. Kiedy było ich już siedem, postanowiłem sprawdzić, czy to, co robię, ma sens. Poszedłem do przedszkola. Okazało się, że maluszkom się bardzo podobała moja twórczość. W ten sposób zaczęła się wspaniała przygoda z dziećmi. Bajki piszę od 1998 roku. 3 lata później było już tyle materiału, by wydać książkę z płytą. Powstały oryginalne ilustracje do bajek. W drukarni jednak okazało się, że moje marzenie o wydaniu książki kosztuje 15 tysięcy złotych.
pszczyna20140523040019903001
Strzeliło mi coś do głowy i sprzedałem teren, który miał być zabezpieczeniem na stare lata. Wtedy wydałem książeczkę w pięciuset egzemplarzach. Rozeszła się jak ciepłe bułki – mówi z dumą pan Bogusław.
pszczyna20140523040019903002
To był czas, kiedy najwięcej występował. Prowadził wesela, urodziny, imieniny, szkolne i przedszkolne festyny.

– W ciągu 10 lat było ich dobre kilkaset. To była zabawa „na 102”, czyli przeznaczona dla osób od 2 do 102 lat. Jednocześnie w Szkole Podstawowej w Piasku prowadziłem teatrzyk „Pierniczki” dla pierwszych i drugich klas. Teraz te dzieci są już na studiach. To był wspaniały czas.

Pan Bogusław ma na swoim koncie też piosenkę dla Jana Pawła II pt. „Żyj nam długo Ojcze Święty”. Napisał ją w 1995 roku, kiedy papież odwiedzał jego rodzinne strony. Płytę z piosenką wysłał do Watykanu. Po miesiącu otrzymał podziękowanie od Ojca Świętego.

– Muzyka to po prostu wielka radość. Uwielbiam uśmiech, radość i ten błysk w oczach ludzi. To jest dla mnie najcenniejsze. Największą nagrodą jest, gdy ludzie podchodzą i dziękują za wspaniałą zabawę.

Dziś Pan Bogusław muzykuje już jedynie dla znajomych i rodziny.

– Jak tu nie grać, kiedy tak bardzo się to kocha?
pszczyna20140523035854266001

Magdalena Kiljan


Nie czytałeś cz. 1? Znajdziesz ją tutaj.

Serwisy Partnerskie:
Stefczyk.tv Stefczyk.info CzasNaFinanse.pl wPolityce.pl