Złóż wniosek Zaloguj się
Placówki i Bankomaty Zaloguj się ZŁÓŻ WNIOSEK

Im lepsza atmosfera, tym lepsze efekty

O pracy nad najnowszymi spotami reklamowymi Kas Stefczyka rozmawiamy z Arturem Żmijewskim.

15:00 23.09.2013 r.

W-roli-glownej-Artur-Zmijewski1
– W zeszłym roku, podczas zdjęć do poprzedniej serii spotów, zwrócił pan uwagę na dosyć dynamiczne tempo pracy – a w tym roku okazało się, że można pracować jeszcze szybciej…

– Praca przy każdym filmie wymaga tempa bardzo, bardzo dużego i bardzo dużego skupienia, więc to nie dziwi, że przy filmie reklamowym pracuje się w takim ostrym tempie. Niestety – czasy są takie, że budżety trzeba ograniczać maksymalnie. W związku z tym trzeba zrobić więcej w krótszym czasie, i to jest absolutnie naturalne. Ale myślę, że przy tak sprawnej ekipie i tak sprawnej organizacji to było bardzo łatwe zadanie...

– Green screen – staje pan przed czymś, czego nie ma... Trudniej zagrać, opierając się jedynie na wyobraźni, czy z drugiej strony pole do popisu mają głównie specjaliści od efektów specjalnych przy postprodukcji, dopasowując tło idealnie do pana?

– Na pewno postprodukcja jest dużo ciekawsza, bo dużo więcej można zrobić. I jeżeli ma się green screen do dyspozycji, to wtedy można tam włożyć wszystko, co się tylko chce, i wyobraźnia samych speców od efektów jest wtedy dużo bardziej zaangażowana. Natomiast głównym pozamaterialnym narzędziem pracy aktora jest wyobraźnia właśnie, więc czy on stoi na green screenie, czy na białej ścianie, czy w naturalnym wnętrzu, czy w plenerze – to i tak musi zagrać to samo, co musiałby zagrać w każdej innej sytuacji.

– Efekty postsynchroniczne – jak to jest dubbingować samego siebie ?

– Jeżeli to jest dobrze zmontowany materiał, to jest bardzo łatwo, dlatego że rytmy i sposób, w jaki się mówiło kilka tygodni czy kilkanaście dni wcześniej na planie, zostaje w uchu aktora. Generalnie rzecz biorąc, to wtedy nie sprawia wielkiego problemu. Problem zaczyna się wtedy, kiedy to jest trochę pozacinany rytm, kiedy sklejka jest taka, że oddech, który mieliśmy szansę wziąć w trakcie realizacji tej sceny – tutaj nie ma dla niego miejsca. Kiedy robi się na przykład tak, że dwa zdania są do siebie bardzo mocno przybliżane, wtedy – od strony technicznej - brakuje oddechu na to, żeby wypowiedzieć i wyintonować dokładnie tak, jak powinno się to zrobić.

W-roli-glownej-Artur-Zmijewski2
– Wchodząc na plan, wita się pan z każdą osobą, która się tam znajduje. Bardzo miły zwyczaj – pytanie, czy wśród innych aktorów rozpowszechniony.

– Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć, ponieważ nie obserwuję pod tym względem wszystkich moich kolegów. Ja po prostu tak mam od zawsze. Jak pracuję, to pracuję w grupie. Praca w filmie, czy praca w teatrze, czy praca niosąca za sobą konieczność spotkania na planie filmowym, gdzie jest ileś osób i efekt naszej pracy jest efektem pracy zespołowej. Nie ma powodu, żeby nie zauważać dyżurnego na planie, czy kogoś kto pracuje przy świetle, czy też najnormalniej na świecie gotuje nam obiad – on też jest naszym współpracownikiem. Lubimy się – im lepsza atmosfera na planie, tym lepsze efekty potem na ekranie.
Serwisy Partnerskie:
Stefczyk.tv Stefczyk.info CzasNaFinanse.pl wPolityce.pl