„Ognisty ratownik – gorąca krew”

Dzięki Ochotniczej Straży Pożarnej krew, ratującą zdrowie i życie, oddaje się w Lidzbarku Warmińskim średnio raz w miesiącu, zwykle w ramach akcji pod hasłem „Ognisty ratownik – gorąca krew”.

18:50 25.08.2015 r.

To właśnie strażacy namawiają do oddawania krwi, a przy OSP działa klub honorowych dawców krwi. Zazwyczaj akcja organizowana jest w komendzie lidzbarskiej straży, ale czasem również w plenerze.
goraca-krew-lidzbark-warminski0.jpg

– Taką akcję zorganizowaliśmy również na festynie z udziałem Kasy Stefczyka, chociaż nasza Kasa towarzyszy takim akcjom praktycznie za każdym razem. Dajemy gadżety, a nasz Filip bawi się z dziećmi – również w czasie kiedy rodzice oddają krew. Kiedyś mieliśmy akcję „Filip dla Filipa”, bo potrzebna była krew dla chorego chłopca o imieniu Filip. Często jest tak, że każdy, kto odda krew, bierze udział w losowaniu drobnych upominków – mówi Justyna Roczeń z placówki partnerskiej mieszczącej się przy ul. Poniatowskiego 7B w Lidzbarku Warmińskim – Przy okazji na festynach uczymy dzieci bezpiecznego zachowania na drodze w ramach akcji „Bezpiecznie przez cały rok”. Cieszę się, że jest wielu chętnych do oddawania krwi – zwykle to 30-50 osób, ale pamiętajmy, że Lidzbark Warmiński jest małym miastem.

justyna-roczen-lidzbark-warminski0.jpg
Dlaczego angażuję się w akcje krwiodawstwa? Po pierwsze krew naprawdę może uratować komuś życie. Po drugie – mam strażacką rodzinę. Brat, tata, mąż, wszyscy są ratownikami medycznymi. Jak mogłabym pozostać obojętna?